Facebook

Brak składek na ubezpieczenie społeczne od umów zleceń w ramach Ulgi na start07-09-2018

Na swojej stronie internetowej Zakład Ubezpieczeń Społecznych w komunikacie z 27 sierpnia 2018 r. wyjaśnia, że: "(...) umowa agencyjna, umowa zlecenia albo umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, może być uznana co do zasady jako wykonywana w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, pod warunkiem że:
•    jej przedmiot jest taki sam jak przedmiot prowadzonej działalności,
•    osiągane przychody są opodatkowane jako przychód z działalności gospodarczej.

W takim przypadku umowy cywilnoprawne zawarte w ramach prowadzonej działalności gospodarczej nie stanowią odrębnego tytułu do ubezpieczeń społecznych.
Zleceniodawcy nie mają obowiązku odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne za kontrahentów, którzy korzystają z ulgi na start, o ile spełnione są ww. warunki.".


Przypominamy że z ulgi na start, czyli braku obowiązku opłacania ubezpieczeń społecznych przez 6 miesięcy od dnia podjęcia działalności, może skorzystać osoba prowadząca działalność gospodarczą (również wspólnik spółki cywilnej) jeżeli:

•    podejmie ją po raz pierwszy albo ponownie po upływie co najmniej 60 miesięcy kalendarzowych od dnia ostatniego zawieszenia lub zakończenia działalności gospodarczej,
•    nie będzie jej wykonywać na rzecz byłego pracodawcy, na rzecz którego przed dniem rozpoczęcia działalności gospodarczej w bieżącym lub w poprzednim roku kalendarzowym osoba wykonywała w ramach stosunku pracy lub spółdzielczego stosunku pracy czynności wchodzące w zakres wykonywanej działalności.

W okresie korzystania z „ulgi na start” ubezpieczenie zdrowotne jest dla przedsiębiorcy obowiązkowe, dlatego należy zgłosić się do niego na druku ZUS ZZA z kodem tytułu ubezpieczenia rozpoczynającym się cyframi 05 40. Po upłynie 6 miesięcy ulgi na start, przez kolejne 24 miesiące kalendarzowe można opłacać składki na ubezpieczenie społeczne od zadeklarowanej kwoty nie niższej niż 30% minimalnego wynagrodzenia.

Dorota Andrychowska
Proszę czekać...
proszę czekać